wtorek, 8 marca 2011

Jasionówka, "miejscowość" Bogorii.. czyli lokalne kontrowersje


Okładka kontrowersyjnej i zarazem pierwszej publikacji o dziejach Jasionówki autorstwa Jana Hryniewickiego z 2007 roku.




Nota o autorze zawarta w niniejszej publikacji

oraz oświadczenie Wójta Gminy Jasionówki (w latach 2006-2010) z dnia 1 czerwca 2007r., Wiesławy Kitlas, opublikowane na stronie internetowej Jasionówki wraz z recenzją książki autorstwa prof. dr hab. Józefa Maroszka



OŚWIADCZENIE

W związku z ukazaniem się książki „Jasionówka miejscowość Bogorii” autorstwa Jana Hryniewickiego i licznymi zrozumiałymi kontrowersjami, jakie wzbudza powyższa publikacja wśród czytelników, Wójt Gminy Jasionówka informuje mieszkańców Gminy, że wydanie książki zostało dofinansowane z budżetu gminnego decyzją poprzednich władz samorządowych z lat: 2003/2007, przy braku akceptacji dla tej decyzji obecnego Wójta Gminy Jasionówka, wówczas radnej.

Publikacja zawiera wiele ciekawych i wartościowych informacji na temat historii Jasionówki, niewątpliwie stanowi ona efekt wieloletnich żmudnych starań i pracy jej autora. Z tym większym ubolewaniem stwierdzam, że zawiera również treści, które zniesławiają konkretnych mieszkańców naszej Gminy, zniekształcają fakty. Książka przedstawia poglądy polityczne jej autora. Wydanie opracowania o takim charakterze nie powinno zostać zatem sfinansowane ze środków publicznych. Nie służy ono bowiem budowaniu integracji lokalnej społeczności, a niestety, dzieli i obraża.


W związku z powyższym, książka „Jasionówka miejscowość Bogorii” nie zostanie decyzją Wójta Gminy Jasionówka przeznaczona do popularyzacji wiedzy o Jasionówce w Bibliotece Gminnej oraz w Szkole, ponieważ nie spełnia kryteriów monografii o charakterze jedynie poznawczym i obiektywnym.


Wójt Gminy Jasionówka

Wiesława Kitlas

Poniżej zamieszczamy recenzję książki Jana Hryniewickiego “Jasionówka miejscowość Bogorii” autorstwa prof. dr hab. Józefa Maroszka.

RECENZJA

Prof. dr hab. Józef MAROSZEK
Białystok

W 2007 r. ukazała się pierwsza monografia podlaskiego miasteczka – Jasionówka „miejscowość Bogorii”. Jej autorem jest Jan Hryniewicki, absolwent Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Ełku, wójt „pierwszej kadencji” gminnych władz samorządowych 1900-1994, osoba bardzo kompetentna w sprawach współczesnych osady. Dokumentował życie społeczne i uroczystości miasteczka u schyłku ubiegłego i w pierwszych latach bieżącego stulecia. Ten czas wójtowania nosi charakter pamiętnika, często subiektywnego, ale cennego dla przyszłości.
W przeddzień rewolucyjnych zmian w naszym kraju, kiedy rodziła się niepodległa Trzecia Rzeczypospolita J. Hryniewicki przebywał w USA, gdzie pracował jako robotnik. Nostalgia za Ojczyzną i potrzeba bycia w rodzinnych stronach i uczestniczenia w odbudowie lokalnego patriotyzmu i demokratyzacji sprawiły, że wrócił do Jasionówki.
Jan Hryniewicki jest wielkim miłośnikiem przeszłości swego miasteczka. Interesuje ona go dogłębnie. Stara się poznawać istniejącą literaturę na ten temat. Tak się stało, że to właśnie jego opracowanie dziejów Jasionówki zapełnia dziś brak opracowania monograficznego.
Jan Hryniewicki nie jest jednak profesjonalnym historykiem, ale przede wszystkim popularyzatorem wiedzy zaczerpniętej skądinąd, z prac historyków profesjonalnych. Taki jest też porządek rzeczy, że wpierw muszą powstać opracowania fachowe, efekt badań archiwalnych, źródłowych, historycznych, by inni mieli co popularyzować. Jestem autorem chyba największej części popularyzowanych przez J. Hryniewieckiego treści merytorycznych, przede wszystkim przedrozbiorowych dziejów okolic i samej Jasionówki, prowadziłem też badania nad rezydencją wielkopańską w tym miasteczku, a także kościołem jasionowskim, kwestią powstania miasteczka, handlem na targach i jarmarkach, tamtejszym osadnictwem żydowskim. Przed kilku laty, złożyłem władzom gminy propozycję bym mógł doprowadzić badania te do końca i napisać Dzieje obszaru gminy Jasionówka w XVI-XX w. Niestety oferta nie została przyjęta, a ówczesna pani Wójt nie zechciała odpowiedzieć na mą propozycję.
Pan Hryniewicki nie wyposażył swej książki w przypisy naukowe, bo właściwie nie musiał, z racji na charakter popularny pracy. Rzecz w tym, że wiele popularyzowanych, pochodzących z moich książek treści nie zadomowiło się jeszcze w literaturze, nie są do końca jasne. Teraz prawdy te –jak swoje głosi autor Jasionówki „miejscowości” Bogorii. W spisie literatury na końcu książki i w tekście moje nazwisko konsekwentnie jest przekręcane i autor nazywa mnie Moroszek, a w rzeczywistości nazywam się Maroszek. Czytelnik nie może więc podążając tropem wskazanym przez autora trafić na cytowane (tylko dwie moje prace!) odnaleźć ich w katalogach bibliotecznych, czy w wyszukiwarkach internetowych, bo ów „Moroszek” nie istnieje. W jakimś stopniu winę pewnie za tę pomyłkę ponosi wydawnictwo, które publikowało inne moje prace naukowe i jestem dobrze znany wydawcy i jego zespołowi wydawniczemu.
Wielka szkoda, że w trakcie powstawania dzieła nie miałem okazji opiniować treści książki. Autor zwrócił się do mnie dopiero wówczas, gdy książka była już w opracowaniu wydawniczym, wówczas udostępniłem mu do publikacji fotokopię mapy ze zbiorów cara Piotra I z 1705 r., gdzie przedstawiono okolicę miasteczka.
Od lat prowadzę badania archiwalne w Wilnie, Grodnie, Mińsku, Sankt Petersburgu, Moskwie i w zbiorach polskich. Zgromadziłem już liczne materiały dotyczące też Jasionówki. Cenne i dotąd niewykorzystane są XVI-wieczne materiały z Wawelu z Archiwum Państwowego w Krakowie.
W Uniwersytecie w Białymstoku, na prowadzonym przeze mnie seminarium magisterskim w 2005 r. Bogusława Maria Zdrojewska napisała bardzo cenną z punktu merytorycznego pracę: Kurzenieccy herbu własnego Kurzeniec. Dzieje i miejsce rodu w historii na przestrzeni XVI – XVIII wieku. Autorka w oparciu o szerokie badania archiwalne i biblioteczne odtworzyła po raz pierwszy ród założycieli i właścicieli Jasionówki – Kurzenieckich. Panu Hryniewieckiemu praca p. Zdrojewskiej nie jest znana, choć wykazuje ją nasz Uniwersytet wśród innych prac o Jasionówce. Inne prace, które powstały na mym seminarium traktują o historii obszarów sąsiednich parafii: Brzozowej i Korycinie.
Przeglądając książkę, a szczególnie bibliografię zdumiewa brak profesjonalności autora. Cytowana książka Barbary Tamęckiej, rzekomo wydana drukiem w 1985 r. nigdy nie powstała. Może autorowi idzie o współautorkę pozostającego w maszynopisie „Studium historyczno-urbanistycznego Jasionówki” Barbarę Tomecką?
Błędów w nazwiskach autorów i przeinaczeń nie zauważył recenzent wydawniczy publikacji – Marek Kietliński. Jego tekst zamieszczono w Posłowiu monografii. M. Kietliński stwierdził: „Autor wykorzystał materiały źródłowe zgromadzone w różnych archiwach, prace znanych białostockich historyków regionalistów, artykuły”. Autor nie był w żadnym archiwum, nie wykorzystał żadnych materiałów archiwalnych. Jest to dość dziwna monografia Jana Hryniewieckiego.


Prof. dr hab. Józef MAROSZEK

http://www.jasionowka.pl/index3.php?idmodyf=22

3 komentarze:

  1. Aha, to w tym rzecz. No ale z drugiej strony wymaganie od autora hobbysty, pasjonata, zamieszczania przypisów i bibliografii, to może i zbyt wygórowane żądania? Będę musiał to przemyśleć ;) A błędy w nazwiskach, no cóż, tu też zawiodła korekta.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiedzmy, że w tym rzecz;) Tak naprawdę, to przeciętny czytelnik wcale nie zauważył przekręconych nazwisk sławetnych osób, były mu całkowicie obce. Ale doskonale znał nazwiska osób, mieszkańców Jasionówki, o których licznie wspomina, w "drugiej części" (rozdziały 35-43), bardziej współczesnej.
    Postępowanie pewnej osoby nazywa "cywilizacją śmierci", innym zarzuca liczne libacje w miejscu pracy (co zresztą w tamtych czasach miało nagminnie miejsce) i wiele innych rzeczy,na które w takiej publikacji nie powinno byc miejsca. Na całe szczęście moją rodzinę przedstawia w bardzo pochlebnym świetle,a dziadka wręcz w "aureoli". Tym niemniej książka w wielu miejscach bardziej przypomina pamiętnik niż publikację historyczną, brakuje jej obiektywizmu, i to bardzo..
    Jesli miałabym wskazać plusy, to bez namysłu wyliczę:
    1. pierwsza publikacja o Jasionówce
    2. pisana z sercem i pasją
    3. pierwsza część opowiadajaca dzieje dawne Jasionówki jest bardzo fajnie opracowana, jedyne co mozna jej zarzucic, to to, że w 80% są to słowa innych badaczy dziejów Jasionówki (A. Studniarka, J. Maroszka) zaczerpnięte ze stron internetowych oraz cytowane w bardzo obszernych fragmentach (!)prace:
    Jakuba Antoniuka, "Jasionówka" (maszynopis) oraz praca magisterska, byłego księdza Marka Stankiewicza "Dzieje parafii Jasionówki (1953- 1966)", T.Wiśniewskiego, bez jakichkolwiek odnośników!
    4. wydanie tej publikacji przyczyniło sie w 2007 roku, do niespotykanego do tej pory wzrostu czytelnictwa w gminie, nie było ani jednej osoby, która nie przeczytałaby tej książki
    5. wzrostu zainteresowania dziejami Jasionówki wśród mieszkańców
    .. i wiele innych zapewne, jak chociażby codzienne rozmowy (w spokojnych zazwyczaj sklepikach jasionowskich) o dziejach Jasionówki, temat okazał sie niewyczerpany przez wiele miesięcy, wszyscy wspominali jak to było kiedyś..i wszyscy z własnej, subiektywnej przecież strony, zupełnie jak Jan Hryniewicki na piśmie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że drugą część tej książki oglądałem w jednym ze sklepów spożywczych, ale mnie bardziej interesuje część pierwsza, która bardziej sięga w głąb historii Jasionówki. Do tej drugiej troszkę zniechęcił mnie jej język i jakiś taki panujący w niej chaos ;-)

    Ale właśnie, skoro książka bardziej przypomina pamiętnik, to czy rzeczywiście powinno się od autora wymagać obiektywizmu? Może to właśnie miał być swego rodzaju pamiętnik - w części dotyczącej czasów, w których autor żył? A pamiętniki i dzienniki mają to do siebie, że są skrajnie subiektywne.

    Choć z tego, co piszesz, ten pamiętnik sprawia wrażenie załatwiania także jakichś osobistych porachunków. I tu już jest problem, bo gdy piszemy do szuflady, to wszystko jest OK, natomiast, gdy dzieło ma się ukazać drukiem i nie dotyczy na dodatek działalności osób publicznych (chyba że dotyczy?;-)), a jedynie jakichś przewinień prawdziwych bądź domniemanych osób prywatnych, to wówczas mamy do czynienia z naruszeniem ich dóbr osobistych. A to już rzeczywiście na pochwałę nie zasługuje.

    No a poza tym, skoro ta pierwsza część jest zbiorem tekstów już wcześniej przez innych autorów opublikowanych, to może jednak lepiej poszukam ich w wersji oryginalnej, choć z tego, co pamiętam w necie niewiele jest dostępnych publikacji poświęconych Jasionówce. Maroszka nic nie znalazłem, poza historią Jaświł i Trzciannego, prac magisterskich także sobie nie przypominam. Ale cóż, w wolnej chwili przeszukam sieć jeszcze raz!

    OdpowiedzUsuń